poniedziałek, 28 lipca 2014
"Niektórzy twierdzą , że czyny są ważniejsze niż słowa " , ale czyny są tylko chwilowe , a słowa są wieczne . Ostatecznie to słowa miały dać mi odkupienie . Konkretnie jedno słowo ..... Przepraszam
decyzja
niedziela, 27 lipca 2014
Czas i Ktoś ?
środa, 23 lipca 2014
Przemyślane ?
Zadecydowane nie przemyślone
wtorek, 22 lipca 2014
Przemyślone , Ale Niezdecydowane
Może nadszedł już czas żeby ten sekret wypuścić w świat . Nie ważne czy kogoś to zaboli czy nie ? Tak nie można . Nie można podjąć decyzji której nie chcesz tylko po to żeby kogoś nie zranić . Czasami podejmie się dobrą decyzję ale bolesną dla kogoś i co wtedy . Jeżeli ta osoba będzie ukrywać smutek pod uśmiechem do końca życia przez twoją decyzję ? A jeżeli podejmiesz dobrą decyzję a ze względu na osobę na której ci zależy skłamiesz o tym ? Sama będziesz w środku smutna . Co zrobić ? Ani tak , ani tak kto ci pomoże ? Jest ktoś na świecie co wie wszystko ? Nie ma dlatego czasami warto podjąć złą decyzję żeby się potem nauczyć ? Jeżeli po podjęciu złej decyzji nadal nie będę wiedziała co zrobić , jeżeli nic się nie nauczę po tym ? Posłuchać rozumu chociaż serce podpowiada inaczej ? Czasami chciałoby się wrócić do tego momentu gdzie nie było żadnych problemów albo po prostu od nich uciec . Ale czy to możliwe ? Czy człowiek potrafi uczyć się na cudzych błędach czy tylko je poprawia . Pytane na które ktoś opowie?
Zamyślona i Niezdecydowana
Od lat córki wzorują się na matkach , a chlopaków wybierają wzorując sie na swoich ojcach . Może to nie dla mnie , może ja tego nie potrzeuje. W końcu jak mam wzorować się na swoim ojcu skoro nie moge . Nie potrafię . Nie mogę sie skupić . Nie potrafię wybrać. Może jednak musze poczekać , przemyśleć . Jeżeli mam sie skupic to gdzie . Jest tyle pytań a tak mało odpowiedzi. Żyjemy na małej kulce i nagle wszystkie problemy nie wstrząsają tak światem . Tyle problemów bez rozwiązań . Ale jak sie skupić skoro nie mogę , gdzie ? Coraz bardziej zaczynam sie o to martwić . Dlaczego inni maja spokojne życie , swoją przstrzeń , prywatność a ja nie ? Ile można czkać na spokojne życie ? Nie da się . Czasami myśle ze po prostu już nie potrafię tu wytrzymać . Nie chce
poniedziałek, 21 lipca 2014
(przynjmniej dla mnie ) jest taka że w tym roku nie prze prowadzam się do Niemiec . ponieważ za dużo kasy wydamy na ślub i mama powiedziała że musimy poczekać albo do stycznia albo do następnego roku :( . Dobra wiadomość to ta że moja mama się żeni ale tak w sumie to dla mnie to też jest zła wiadomość no bo gdyby go nie było to bym mogła przeprowadzić się do Nieniec . Nie mogą poczekać na ten ślub on nie jest taki ważny no bo w końcu muszę mieć warunki do nauki a ja nawet własnego pokoju nie mam :( .Nie mam zamiaru 3 rok dusić się w jednym pokoju na 3 osoby . Albo wyjedziemy albo prze prowadzam się do prababci . I wszystkim wyjdzie to na dobre wiem wiem babcia czasami marudzi itp. i ogląda trwam ale w końcu będę miał warunki do nauki , bo jak ją poproszę to pozwoli mi się uczyć , a babcia nie będzie sama :) więc nie widzę tutaj kłopotu babcia od śmierci dziadka była samotna i błagała wszystkich żeby u niej zamieszkali a ja lubię babcię i mogę jej pomagać i jeszcze będę miała bliżej do szkoły i jeszcze do domu mam tylko parę minut :) to jakby ultimatum albo pojedziemy do Niemczech albo przeprowadzam się do babci ale to nie jest wredne ja po prostu chce mieć warunki do nauki nie chce tym zrobić na złość czy coś w tym stylu .
PA PA
sobota, 19 lipca 2014
Jeszcze jedno info. zostałam ZMUSZONA :) do nagrywania filmików o kosmetykach . Więc zostałam , zostanę Vloggerką . Po ciągłych prośbach , męczących prośbach mojej przyjaciółki w końcu nie miałam jakiegokolwiek wyjścia . Pierwszy filmik , oczywiście na Youtube pojawi się jutro . Zaczynam dośc nietypowo i myślę że to mnie wyróżni . Nie mam pojęcia co z tego wyjdzie . Ale celem jest dla mnie to żeby doradzić dziewczyną w kosmetykach , a które odradzać :) A oto mój kanał https://www.youtube.com/channel/UCXMfQiXPG7ZFIaeCozOCi9Q Życzę miłego oglądania .
sobota, 12 lipca 2014
sobota, 5 lipca 2014
Po nocce którą sama przespałam obudzałam się o 5 rano po czym zaczęłam oglądać telewizję i jakoś po 7 leciała "Inna" :)
Troszkę się bałam ale co tam się bać jakiś meneli co łażą po ogródkach Haha :)
Pierwsze kąpanko w jeziorku :) z siostrą
A tak jest , było u nas cieplutko wczoraj :)
Moja kochaną książeczka opalanko
Pierwsze opalanko i tylko nogi ?? WTF ? :(
wtorek, 1 lipca 2014
Jak tam wrażenia po 1 rozdziale mojego opowiadania . Jutro zacznę pisać 2 rozdział .
Pa
Czas w klasie strasznie się dłużył . Nareszcie skończyła . Pani kazała usiąść mi z koleżanką i chociaż twierdziłam że jej nie lubiłam to po kilku miesiącach siedzenia z nią w ławce zaczęłam ją lubić . Może po prostu musiałam ją lepiej poznać . Ale mniejsza o to . Miną rok i jakoś sobie tam radziłam . Jednak ciągle musiała siedzieć z koleżanką . Nikogo nowego nie poznałam i to przez rok , ani ja nie miałam ochoty się z kimś zapoznać ani oni . W końcu gdy byłam w 5 klasie podstawówki kazali nam zrobić projekt . Wcale nie miała ochoty robić żadnego projektu bo wiedziałam że będę musiała robić go z kimś . Przydzielili mi 3 osoby 2 dziewczyny i jednego chłopaka . Ja jak zwykle byłam cicho i po prostu czekałam aż zadecydują . W końcu przez prymasy koleżanki , która strasznie się rządziła , a za nic nie miała pojęcia o tym przedmiocie zadecydowaliśmy . My ? Nie , to ona zadecydowała . Ja miałam być koziołkami ona miała być najważniejszą postacią czyli kucharzem kolega kimś tam a ta druga koleżanka jeszcze kimś innym . Ale oczywiście nie zabrakło kłótni . Oby dwie dziewczyny musiały się pokłócić . Wiec ja z kolegą zaczęliśmy pracować sami . Po szkole poszliśmy poszukać w moim pokoju jakiś materiałów na nasze kukiełki (wiecie byliśmy w 5 klasie ) . Nie obchodziło nas co robią dziewczyny . Ja zrobiłam więcej niż miałam zrobić . Napisałam dla mnie i kolegi rolę . Skopiowałam dla koleżanek żeby nie było . ale one musiały to zgubić . Gdy przyszedł czas na pokaz one kąpletnie nie wiedziały co mają robić miały lalki ale one były bez nadziejcie zrobione . Podpowiadałam im co mają mówić ale to zbytnio nie pomogło więc ja z kolegą dostaliśmy po 6 a ona po 4 . I tak uważam że to za dużo . Po kilku miesiącach za przyjaźniłam się z jedną z nich . Miała na imię Ola . W sumie była taka sama jak ja zwariowana i tylko przy niej potrafiłam być sobą lubią to co ja . Robiliśmy różne śmieszne głupstwa ale wtedy były dla nas normalne :) . Jeździliśmy na zieloną szkołę i różne takie . I w końcu nadeszło rozstanie czyli gimnazjum . Mieliśmy inne poglądy na nie . Ja poszłam do sportowego , a ona do katolickiego . Na pewno też do katolickiego ale miałam już dość jeżdżenia do podstawówki . Bardziej pasowało mi że poszłam do sportowej . Było nam trudno bo wszyscy nas zapewniali że stracimy ze sobą kontakt bo znajdziemy nowe przyjaciółki i przyjaciół . Ale nie mogliśmy zapobiec temu że poznamy nowych kolegów . Ale staraliśmy się spotykać . Jednak zaczęliśmy się spotykać coraz rzadziej i rzadziej . Musieliśmy mieć też czas na nulkę i na spotkania z innymi . W końcu gdy poszliśmy do 2 klasy gimnazjum nawet nie pisaliśmy do siebie na Facebooku
To na dzisiaj wszystko nie mogę myśleć na pusty żołądek :)
Pa






