wtorek, 23 września 2014

Ostatnio mam mega bzika na punkcie filmu "Dary Anioła" chciałbym przeczytać książki , wszystkie bo jest ich aż 6 :)
Nie mogę się doczekać mojego serialu to już w niedziele :)
W październiku już moje urodzinki może to trochę dziwne ale już wiem co chce dostać :) Telefonik mam nadzieje że rodzice się dołożą Samsung galaxy s 3 :)
Ostatnio ciągle słucham piosenki "ale tego nie da się naprawić " nie pamiętam kto to śpiewa ale to  bardziej rap jest smutny ale dla mnie jest to po prostu zajebista piosenka
Zaczęłam ostatnio czytać książkę "Zostań jeśli kochasz " Zajebista książka jeszcze nie widziałam filmu ale wybieram się z koleżankami w niedziele tylko żeby zażyła przeczytać do końca książkę jestem na jakie 160 stronie a cała książka ma ok 250 obawiam się że nie zdążę ale w końcu mogę iść kiedy indziej :)

czwartek, 11 września 2014

Hej wszystkim przez dłuższy czas mnie nie było ale nie to że mi się nie chciało po prostu nie mogłam znaleźć czasu . Oznajmiam że jestem chora zwykłe przeziębienie i zatrucie pokarmowe . No więc mam wam dużo do opowiedzenia . Ślub odbył się 6 września i było super . W sumie dla mnie był on za krótki :) . Od wtorku siedzę w domu i siedzę na Twitterze i spamuje dla Kwiatkowskiego . Myślę że zacznę nowe opowiadanie .W tamtym już nie pamiętam o co mi chodziło :) więc postanowiłam tym razem zacząć i skończyć . Podobno w 2 klasie jest trudno więc nie obiecuje że będę systematycznie pisać ale się postaram w tym roku jestem zawalona .Musze zrobić projekt szkolny zapisałam się do szklonego Caritasu i prawie co sobotę gdzieś chodzimy usze t pogodzić również z zajęciami muzycznymi na które również się zapisałam . Chciałabym się też zapisać do Kolejorza kiedyś tam tańczyłam  chce tam powrócić . A od tego wszystkiego muszę jeszcze pilni się uczyć więc nie powiem że będzie trudno . Chciałbym dostać na koniec z Polskiego 6 a d tego usze iść na jakiś konkurs z polskiego  . Dora może zacznę coś pisać zaraz a teraz. Do zobaczenia

sobota, 23 sierpnia 2014

Cześć wszystkim . No troszkę sobie wypoczęłam na wakacjach ale niestety gdzieś tam pojawiała się matematyka . Wiem jedno nie mam ochoty powtarzać tego co w te wakacje . Więc ostatnio mam "Paranoję" na punkcie książki oraz filmu pt."Zostań jeśli kochasz" . Niestety będę musiała poczekać nim przeczytam lub oglądnę film , ponieważ książka ma się pojawić ok.12 września a film w kinach pojawić ma się ok.10 września . Zaciekawiła mnie sama fabuła książki oraz zwiastun filmu . Kolejna romantyczna historia która doprowadzi mnie na końcu do łez . Nie wiem czy pisałam ale przeczytałam ostatnio do końca książkę pt.Intruz . Miała ona ok.550 stron . Zakochałam się w tej książce . Ale to nic nad zwyczajnego , ponieważ to zwykła miłosna historia połączona z Sanice-fiction . Do zobaczenia :) .

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Tak dużo na głowie gdyby można było zatrzymać czas , tylko na chwilkę . Cały tydzień zawalony a potem i tak jeszcze gorzej . Trzeba się ogarnąć , bo samo wszystko się zrobi .
Poniedziałek : Iść zapisać się do fryzjera , skończyć definicje na obóz , wypisać książki .
Wtorek : Sklep babcia (chyba) , lista na obóz !! wypisać wszystkie ciuchy i pokazać mamie ! Korki (chyba)
Środa :  Telefon , książka ,sprawdzić listę,matma
Czwartek : Zakupy kosmetyczne ,książka, lista jedzenia na obóz , walizka
Piątek : pakowanie , sprawdzane czy wszystko jest , zakupy (jedzenie )
Sobota: 7:30 zbiórka pod szkołą , sprawdzenie czy (ładowarki itp.)

poniedziałek, 28 lipca 2014

"W sukcesie nie chodzi o wygraną . Chodzi o pozostanie w grze , nie poddawanie się i nie pozwalanie by ktoś zmusił nas do poddania . Gdziekolwiek pójdziesz , cokolwiek zrobisz nie uciekniesz przed samą sobą . "

W przypływie rozpaczy z powodu decyzji dziwnie odnalazłam ukojenie w męskich ramionach . Mowa oczywiście o autorze książki . Jego opowieść o autodestrukcji i po której ewentualnie może nastąpić samo-odkupienie , była pokarmem dla mej duszy . Całkiem jakby mówił konkretnie do mnie i o mnie . Chciałam jedynie z powrotem wślizgnąć się w ukojenie , jakie dawały jego słowa . I  tak było . Książka stała się moją nową obsesją . Oraz odwracaczem uwagi . Czytałam ją w kółko , raz za razem . Używając jej jako wymówki , wymówki z życia . Została moim kołem ratunkowym którego nie zamierzałam opuszczać  .
Naprawienie moich błędów nie miało już sensu. Posunęłam się za daleko . I mogłam zrobić tylko jedno .... W pohańbieniu zakończyć swoją kampanie .Naiwnie wierzyłam że nareszcie wracam na stały grunt , ale smutna prawda byłą taka że miałam za słabe fundamenty , by poradzić sobie ze zwykłą decyzją . Rozpadałam się na kawałki i nijak nie mogłam tego powstrzymać . Musiałam uciec w inny świat .
"Niektórzy twierdzą , że czyny są ważniejsze niż słowa " , ale czyny są tylko chwilowe , a słowa są wieczne . Ostatecznie to słowa miały dać mi odkupienie . Konkretnie jedno słowo ..... Przepraszam

decyzja

Wszystko sie pokoąplikowało pewna wiadomość zmieniłą wszystko oraz nad moją decyzją . Jedno łączy się z drugim . Musiałm podjąć nową decyzje w krótkim czasie . Ale pragnęłam tylko zaszyć się gdzieś i schować . Nie wiem co zrobić . Kim byłam ? Dziewczyną która była bezinteresowna stała się samolubna w wyniku czego została sama . Okazało się , że mam dwa zadania .... Napisać coś na papierze i osobiście . Ale nie wiem gdzie i jak zacząć i zaczynałam mieć dość biadolenia na ten temat . Zostało mi wyjście ostateczne .... Zwłoka .

niedziela, 27 lipca 2014

Czas i Ktoś ?

Czas nie leczy ran bo to nasza dusza jest do tego stworzona i to my decydujemy czy pewne wspomnienia mamy odłożyć w najdalszy kąt umysłu gdzie będzie bezpieczne . Od teraz ja decyduje i to ja rozdaje karty i nic tego nie zmieni . Jednak......... ktoś może wtargnąć w moje życie i nie spodziewanie zmienić wszystko co dotychczas sobie poukładałam.

środa, 23 lipca 2014

Przemyślane ?

Wszystko zaczyna układać po mojej myśli . Po woli uczę się matematyki i wiem że ważne też jest nastawienie . W końcu podjęłam decyzję . Nie ważne ile chwil było razem spędzonych ważne czy było ci z tą osobą dobrze w tych wspomnieniach i czy większości ich jest dobra . Oczywiście chodzi o mojego ojca . Wiadomo że te miłe wspomnienia pozostają nadal w głowię jednak sądzę iż podjęłam dobrą decyzje ze względu chociażby na moją przyszłość . Chce zacząć wszystko od nowa . Jest tylko jedna nie wyjaśniona sprawa , o której nadal nie mam przekonania powiedzieć komukolwiek i nie wiem czy podejmą się tego . Ale nie mogę tego dusić w sobie. Bo to ja zastanawiałam się co wybrać ? Śmierć czy życie . I nie mowa tu o próbie samobójczej . I to ja musiałam się z tym uporać . Nadal też nie mam prywatności . Staram się jak najbardziej skupić czasem jednak nie potrafię . Nadal zastanawiam się nad przeprowadzką .

Zadecydowane nie przemyślone

Czasami trzeba po prosty podjąć decyzję prosto z serca i nie myśleć potem nad tym . Kiedy już się zadecydowałam zrozumiałam że nie trzeba nad tym rozważać żadnych opcji . Gdybym ja była sędzią puściłabym go wolno. A tak jest. Rzecz w tym że nie potrafię zapomnieć tych wszystkich wspólnych chwil które w gruncie rzeczy cudowne . Jak można zapomnieć te wszystkie piękne chwile . Nie potrafię ich wymazać .

wtorek, 22 lipca 2014

Przemyślone , Ale Niezdecydowane

Uczono mnie żeby zawsze mówić prawdę . Ale czy warto ? Życie się zmienia a ja razem z nim . Powiedzieć prawdę ? Czasami prawda boli . Co jeżeli ten świat jest i nigdy nie będzie gotowy do wy powiedzenia prawdy . W życiu zawsze są jakieś sekrety których nie możemy powiedzieć . Ludzie nie potrafią cały czas mówić prawdy . Ale jak rozróżnić taką prawdę która zaboli każdego od tej którą niezwłoczne potrzebujemy się podzielić .Są takie sekrety które w środku naszego umysły albo serca duszą się . Bo w ewolucji chodzi o rewolucję .
Może nadszedł już czas żeby ten sekret wypuścić w świat . Nie ważne czy kogoś to zaboli czy nie ? Tak nie można . Nie można podjąć decyzji której nie chcesz tylko po to żeby kogoś nie zranić . Czasami podejmie się dobrą decyzję ale bolesną dla kogoś i co wtedy . Jeżeli ta osoba będzie ukrywać smutek pod uśmiechem do końca życia przez twoją decyzję ? A jeżeli podejmiesz dobrą decyzję a ze względu na osobę na której ci zależy skłamiesz o tym ? Sama będziesz w środku smutna . Co zrobić ? Ani tak , ani tak kto ci pomoże ? Jest ktoś na świecie co wie wszystko ? Nie ma dlatego czasami warto podjąć złą decyzję żeby się potem nauczyć ? Jeżeli po podjęciu złej decyzji nadal nie będę wiedziała co zrobić , jeżeli nic się nie nauczę po tym ? Posłuchać rozumu chociaż serce podpowiada inaczej ? Czasami chciałoby się wrócić do tego momentu gdzie nie było żadnych problemów  albo po prostu od nich uciec . Ale czy to możliwe ? Czy człowiek potrafi uczyć się na cudzych błędach czy tylko je poprawia . Pytane na które ktoś opowie?

Zamyślona i Niezdecydowana

Od lat córki wzorują się na matkach , a chlopaków wybierają wzorując sie na swoich ojcach . Może to nie dla mnie , może ja tego nie potrzeuje.  W końcu jak mam wzorować się na swoim ojcu skoro nie moge . Nie potrafię . Nie mogę sie skupić . Nie potrafię wybrać. Może jednak musze poczekać , przemyśleć . Jeżeli mam sie skupic to gdzie . Jest tyle pytań a tak mało odpowiedzi. Żyjemy na małej kulce i nagle wszystkie problemy nie wstrząsają tak światem . Tyle problemów bez rozwiązań . Ale jak sie skupić skoro nie mogę , gdzie ? Coraz bardziej zaczynam sie o to martwić . Dlaczego inni maja spokojne życie , swoją przstrzeń , prywatność a ja nie ? Ile można czkać na spokojne życie ? Nie da się . Czasami myśle ze po prostu już nie potrafię tu wytrzymać . Nie chce 

poniedziałek, 21 lipca 2014

Hej wszystkim muszę szybko pisać bo za chwilę mam korki z matmy więc z góry sorry za błędy ortograficzne . Mam dobre i złe wiadomości . Zła wiadomość
(przynjmniej dla mnie ) jest taka że w  tym roku nie prze prowadzam się do Niemiec . ponieważ za dużo kasy wydamy na ślub i mama powiedziała że musimy poczekać albo do stycznia albo do następnego roku :( . Dobra wiadomość to ta że moja mama się żeni ale tak w sumie to dla mnie to też jest zła wiadomość no bo gdyby go nie było to bym mogła przeprowadzić się do Nieniec . Nie mogą poczekać na ten ślub on nie jest taki ważny no bo w końcu muszę mieć warunki do nauki a ja nawet własnego pokoju nie mam :( .Nie mam zamiaru 3 rok dusić się w jednym pokoju na 3 osoby . Albo wyjedziemy albo prze prowadzam się do prababci . I wszystkim wyjdzie to na dobre wiem wiem babcia czasami marudzi itp. i ogląda trwam ale w końcu będę miał warunki do nauki , bo jak ją poproszę to pozwoli mi się uczyć , a babcia nie będzie sama :) więc nie widzę tutaj kłopotu babcia od śmierci dziadka była samotna i błagała wszystkich żeby u niej zamieszkali a ja lubię babcię i mogę jej pomagać i jeszcze będę miała bliżej do szkoły  i jeszcze do domu mam tylko parę minut :) to jakby ultimatum albo pojedziemy do Niemczech albo przeprowadzam się do babci ale to nie jest wredne ja po prostu chce mieć warunki do nauki nie chce tym zrobić na złość czy coś w tym stylu . 
PA PA

sobota, 19 lipca 2014

Hej ze względu na bardzo zajęte wakacje swoje opowiadanie dokończę dopiero po wakacjach . 
Jeszcze jedno info. zostałam ZMUSZONA :) do nagrywania filmików o kosmetykach . Więc zostałam , zostanę Vloggerką . Po ciągłych prośbach , męczących prośbach mojej przyjaciółki w końcu nie miałam jakiegokolwiek wyjścia . Pierwszy filmik , oczywiście na Youtube pojawi się jutro . Zaczynam dośc nietypowo i myślę że to mnie wyróżni . Nie mam pojęcia co z tego wyjdzie . Ale  celem jest dla mnie to żeby doradzić dziewczyną w kosmetykach , a które odradzać :) A oto mój kanał  https://www.youtube.com/channel/UCXMfQiXPG7ZFIaeCozOCi9Q Życzę miłego oglądania .

sobota, 12 lipca 2014

Hej bardzo ,bardzo was przepraszam że dak długo mnie nie było ale byłąm cały czas na działce i nie wiem czy dzisiaj napisać ciąg dalszy opowiadania . Jak tylko będę miała czas to obiecuje wam że napiszę i jeszcze muszę znaleśc korepetycje z matematyki ktoś zainteresowany :)  Gimnazjum ? :)

sobota, 5 lipca 2014

Hej wszystkim bardzo bardzo was przepraszam że tak długo nie było mnie na blogu ale cały czas byłam na działce a tam nie ma neta niestety dzisiaj też jadę na działkę ale dopiero , jakoś o 11 albo później więc jak znajdę czas to napisze ciąg dalszy opowiadanie . U was też tak ciepło ? W poznaniu jest , przy najmniej było wczoraj prawie 30 stopni niestety jeszcze nie mieliśmy wczoraj basenu a ja sobie pojechałam do kuzynów do Pawłowa Skockiego oni mieli basen ale nie mogli się kąpać bo są chorzy miejmy nadzieje że ja dzisiaj będę mogła się kąpać bo sprawdzałam na dzisiaj pogodę i ma być w Poznaniu 23 stopnie . Macie jakieś zajęcia na lato . Ja czytam sobie książkę "Intruz" bardzo ciekawa nawet jak kilka stron wczoraj przeczytałam kuzynowi to go za interesowała . Naprawdę czytam ją i wcale się nie nudzę nie to co przy lekturach niektórych :) .
 Swoją drogą ja oto ta niezdara zbiła sobie nogę chyba w najgorszym przypadku zwichnęła już od 3 dni boli !!! :(
 Po nocce którą sama przespałam obudzałam się o 5 rano po czym zaczęłam oglądać telewizję i jakoś po 7 leciała "Inna" :)
 Troszkę się bałam ale co tam się bać jakiś meneli co łażą po ogródkach Haha :)
 Pierwsze kąpanko w jeziorku :) z siostrą
 A tak jest , było u nas cieplutko wczoraj :)
 Moja kochaną książeczka opalanko
Pierwsze opalanko i tylko nogi ?? WTF ? :(

wtorek, 1 lipca 2014

Hej weszłam tak na chwilkę . Zmierzam używać odżywki do paznokci Eveline 8w1 . Będę dodawać wam postępy codziennie . Wiele słyszałam o tej odżywce dobrego ale też złego zamierzam zaryzykować . Moje paznokcie są w fatalnej formie i dlatego od dłuższego czasu próbuję znaleźć odpowiedniej odżywki dla moich paznokci . Właśnie skończyłam z obgryzaniem paznokci (wiem , wiem co powiecie że to obleśnie ale ja to robiłam ze względu na nerwy , a teraz znalazłam sobie nowy patent na stres . Zaczęłam , jakby to napisać miętosić coś w rękach :) . Np.ruszać energicznie ołówkiem . Tak wiem jak to brzmi :) .
Jak tam wrażenia po 1 rozdziale mojego opowiadania . Jutro zacznę pisać 2 rozdział .
Pa
"Dziewczyna " . Ciąg dalszy .
Czas w klasie strasznie się dłużył . Nareszcie skończyła . Pani kazała usiąść mi z koleżanką i chociaż twierdziłam że jej nie lubiłam to po kilku miesiącach siedzenia z nią w ławce zaczęłam ją lubić . Może po prostu musiałam ją lepiej poznać . Ale mniejsza o to . Miną rok i jakoś sobie tam radziłam . Jednak ciągle musiała siedzieć z koleżanką . Nikogo nowego nie poznałam i to przez rok , ani ja nie miałam ochoty się z kimś zapoznać ani oni . W końcu gdy byłam w 5 klasie podstawówki kazali nam zrobić projekt . Wcale nie miała ochoty robić żadnego projektu bo wiedziałam że będę musiała robić go z kimś . Przydzielili mi 3 osoby 2 dziewczyny i jednego chłopaka . Ja jak zwykle byłam cicho i po prostu czekałam aż zadecydują . W końcu przez prymasy koleżanki , która strasznie się rządziła , a za nic nie miała pojęcia o tym przedmiocie zadecydowaliśmy . My ? Nie , to ona zadecydowała . Ja miałam być koziołkami ona miała być najważniejszą postacią czyli kucharzem kolega kimś tam a ta druga koleżanka jeszcze kimś innym . Ale oczywiście nie zabrakło kłótni . Oby dwie dziewczyny musiały się pokłócić . Wiec ja z kolegą zaczęliśmy pracować sami . Po szkole poszliśmy poszukać w moim pokoju jakiś materiałów na nasze kukiełki (wiecie byliśmy w 5 klasie ) . Nie obchodziło nas co robią dziewczyny . Ja zrobiłam więcej niż miałam zrobić . Napisałam dla mnie i kolegi rolę . Skopiowałam dla koleżanek żeby nie było . ale one musiały to zgubić . Gdy przyszedł czas na pokaz one kąpletnie nie wiedziały co mają robić miały lalki ale one były bez nadziejcie zrobione . Podpowiadałam im co mają mówić ale to zbytnio nie pomogło więc ja z kolegą dostaliśmy po 6 a ona po 4 . I tak uważam że to za dużo . Po kilku miesiącach za przyjaźniłam się z jedną z nich . Miała na imię Ola . W sumie była taka sama jak ja zwariowana i tylko przy niej potrafiłam być sobą lubią to co ja . Robiliśmy różne śmieszne głupstwa ale wtedy były dla nas normalne :) . Jeździliśmy na zieloną szkołę i różne takie . I w końcu nadeszło rozstanie czyli gimnazjum . Mieliśmy inne poglądy na nie . Ja poszłam do sportowego , a ona do katolickiego . Na pewno też do katolickiego ale miałam już dość jeżdżenia do podstawówki . Bardziej pasowało mi że poszłam do sportowej . Było nam trudno bo wszyscy nas zapewniali że stracimy ze sobą kontakt bo znajdziemy nowe przyjaciółki i przyjaciół . Ale nie mogliśmy zapobiec temu że poznamy nowych kolegów . Ale staraliśmy się spotykać . Jednak zaczęliśmy się spotykać coraz rzadziej i rzadziej . Musieliśmy mieć też czas na nulkę i na spotkania z innymi . W końcu gdy poszliśmy do 2 klasy gimnazjum nawet nie pisaliśmy do siebie na Facebooku 

To na dzisiaj wszystko nie mogę myśleć na pusty żołądek :)
Pa

poniedziałek, 30 czerwca 2014

Elo to ja . Dzisiejszy dzień nie był zbytnio ciekawy . Siedziałam ciągle w domu , i albo oglądałam telewizje albo siedziałam na laptopie . Nie tyle co siedziałam na nim tylko przy nim :) . Nie mam dla was dzisiaj zdjęć . News : idę do kina w piątek na "zbaw nas ode złego"
No to zaczynamy :) .
Już wiem jaki będzie tytuł "Dziewczyna" . Tytuł jest prosty i do zapamiętania .
Rozdział 1 . Życie jest do bani .
Jestem zwykłą dziewczyną . Mieszkam z mamą babcią i dziadkiem oraz młodszą siostrą . Jesteśmy zwykłą rodziną może po za jednym . Jestem strasznie leniwa ,cicha i trudno nawiązuje  jakiekolwiek znajomości. Moja historia zaczęła się w szkole jak każdy dobry horror . A dokładniej w podstawówce w 4 klasie . Czemu nie w pierwszej ? Bo nie ma w niej nic godnego opisania . Może po za tym że kiedyś sobie uciekłam ze szkoły do pracy mamy , ale to nie istotne w tym opowiadaniu. Więc jak już pisałam szkoła 4 klasa przeniosłam się tam w tym roku . Weszłam wypłoszona i wystraszona do klasy 4 c . Nie miałam pojęcia co powiedzieć więc powiedziałam tylko :
-Dzień Dobry .
Wszyscy gapili się na mnie jak na jakiegoś obcego z innej planet . Może dlatego że ja też się na nich tak patrzyłam . I nagle jak na złość zauważyłam moją "koleżankę" . Czemu w cucdzysłowiu bo tak naprawdę jej nie lubiłam ale pewnie się domyślacie . Marzyłam tylko żeby moja mama nie powiedziała nić głupiego i poszła . Ale niestety znów coś poszło po nie mojej myśli zaczęła przy wszystkich gadać jaka to jestem wspaniała , mądra i jak sobie radze dobrze w szkole . Hahna ale jeden błąd to wszystko jest kłamstwem . Jak już pisałam nie jestem jakoś utalentowana ,zdolna czy coś .

Hej sorki że tak mało ale jutro ciąg dalszy .
Hej postanowiłam że zacznę pisać opowiadanie. Już wiem o czym będzie ale nie wiem jaki będzie tytuł więc muszę troszkę pomyśleć być może dodam kawałek opowiadanie dziś wieczorem :) .
Mam wielką nadzieje że się wam spodoba .
Hej wszystkim . Dzisiaj mam dla was mojego Tumblra :
http://wysockafashion.tumblr.com/
Wiadomo jak wam się podoba to lakujcie zaoobserwujcie itp.


 Uwielbiam oglądać "Inną" na Mtv :)
 oto ja :)


niedziela, 29 czerwca 2014

To jeszcze raz ja (kurwa a kto ) :) sorry za słowa :) . Napisałam piosenkę jeżeli się wam spodoba to komentujcie a jeżeli macie jakieś uwagi to się n ie krępujcie i piszcie :
1. Po za smutkiem nie czuje już niczego 
Ale wiem , że pewnego dnia odnajdziesz mnie 
że wszystko będzie jak.... w bajce 
Ref. Bo każda księżniczka swego księcia gdzieś ma 
Który zabierze cie do bajki twej 
Gdzie miłości nie brak . x2
2. Zawsze marzyłaś 
Żeby ktoś taki jak on 
Zabrał cię od kłopotów 
Gdzieś do bajki
Czułaś coś w brzuchu 
Myślałaś co to jest 
Nie miałaś pojęcia 
Że bajka to tylko nie spełnione sny .... i marzenia 
Ref....
Hej teraz coś o mnie :).
Jestem Wiki i to mój drugi blog  . Nie wiem po co założyłam ten blog może z powodu nudów które nieustająco mnie męczą albo po prostu lubię pisać . Lubie blogować , śpiewać , tańczyć . Lubię modę itp.
Lubie kombinować z makijażem szczególnie na twarzy mojej siostry :)
Oto ona :)
Już pewnie wiecie że zaczęły się wakacje :) . Moje życie się zmienia
Prze prowadzam się daleko daleko  Moja mama się żeni z mężczyzną  którego lubię i nie sprawia jakichkolwiek kłopotów :) Więc się ciesze :) Mój tata nawet nie zachowywał się jak tata ale mniejsza o moją przeszłość więcej się martwię o przyszłość i teraźniejszość :) Jeden kłopot który męczy mnie od dzieciństwa nie nie nawiedzę się uczyć jestem po prostu leniwa i przez to mam same kłopoty z teraźniejszoscią :) ale jakoś sobie radze a szczególnie muszę sobie radzić z matmą :) .
Więc jadę do Niemiec we wrześniu i strasznie się boje gdyż nie rozumiem prawie nic po niemiecku niby mieliśmy  niemiecki ale jak już pisałam nie mam za bardzo ochoty się uczyć . Chodzę do kościoła ale tylko ze względu na moich Dzidków (zapomniałam :mieszkam z dziadkami mamą i siostrą na dwóch pokojach)
i bierzmowania :). Jeżeli chcecie wiedzieć więcej o mim porąbanym życiu to bądźcie na bieżąco na moim blogu .
Z góry dziękuje za każdy komentarz który motywuje mnie do dalszego pisania  :)
A to trochę  moich zdjęć :


Dzisiejsze zdjęcia z działki :)